
Członkowie WŻCh „Magnificat” w Białymstoku spotkali się w Domu Rekolekcyjnym w Bogdankach w dniach 30 IV – 3 V 2026 r. na swoim dniu skupienia. Najpierw była radość ze wzajemnego spotkania, a następnie zachwyt nad miejscem rekolekcji. Dom, położony na uboczu podlaskiej wsi, otaczały rozległe łąki, kwitnące krzewy czeremchy oraz latające bociany, które swoim „klekotem” zdawały się troszczyć o gniazda i przyszłe potomstwo. Obserwując je, przychodziła myśl, że człowiek może wiele nauczyć się od natury, chociażby życia rodzinnego.
Po przyjeździe do domu rekolekcyjnego większość z nas, napełniona wiejskim powietrzem, zapachem krzewów i kwiatów oraz wszechobecną ciszą, zapadła w krótką drzemkę. Tylko krótką, ponieważ o godz. 18.00 wszystkich zaproszono już na kolację.
O. Aleksander Jacyniak – odpowiedzialny za dzień skupienia – zaproponował „silencium” na dwa pierwsze dni. Ciszę niełatwo było zachować, ponieważ radość ze wzajemnego spotkania była bardzo duża, jednak każdy starał się ją uszanować.
Hasłem przewodnim skupienia były słowa: „Pozwólmy się prowadzić Słowu Bożemu i liturgii Kościoła”. Każdego dnia wysłuchiwaliśmy konferencji o. Aleksandra, m.in.: „Szósty i siódmy dzień stwarzania”, „Św. Józef ikoną milczącego i zasłuchanego w Boga”, „Praca kształtem i ukonkretnieniem miłości”, a także konferencji poświęconych Matce Bożej, takich jak: „Wielka Sobota Maryi” czy „Ikona Matki Bożej Włodzimierskiej – Władimirskaja”.
Treści konferencji były niezwykle bogate i interesujące, dlatego rodziło się wiele wewnętrznych poruszeń, a także pytań do o. Aleksandra, który z cierpliwością wszystko wyjaśniał i dopowiadał.
W sobotę po południu wyruszyliśmy samochodami, pielgrzymując do Sanktuarium Matki Bożej Strabelskiej z cudownym obrazem w Strabli oraz do Sanktuarium Matki Bożej Pojednania w Hodyszewie, nazywanej również Królową Podlasia. Odwiedziliśmy także drewnianą XVIII-wieczną kapliczkę przy źródełku Krynica, gdzie objawiła się Matka Boża.
Po drodze z dumą patrzyliśmy na mijane okolice, zachwycając się ich pięknem. Dziękowaliśmy Panu Bogu, że tutaj mieszkamy, bo Podlasie jest naprawdę urokliwe, szczególnie wiosną.
Był to czas modlitwy i refleksji, ale także doświadczenia wspólnoty podczas wieczornego ogniska, które trwało do późnych godzin nocnych. W ciszy rozbrzmiewały jedynie nasz śmiech i śpiewane piosenki. Ten czas zakończyliśmy wspólną modlitwą i śpiewem: „Zapada zmrok, już świat ukołysany”.
Na zakończenie pobytu podzieliliśmy się naszymi przeżyciami, m.in.:
„Zrozumiałam, że trudne doświadczenia w naszym życiu są drogą łaski.”
„Zobaczyłam, że przez trud życia odkrywam sens życia.”
„Nie planowałam tego czasu tutaj, jednak przyniósł mi wyciszenie oraz możliwość przebywania z ludźmi życzliwymi i wzajemnie o siebie zatroskanymi. To cenne, że można być razem i duchowo przeżywać piękno natury.”
„Najbardziej zrozumiałam osobę świętego Józefa. Mogłam lepiej pojąć jego lęki i wątpliwości, a jednocześnie doświadczenie działania Boga. Jego silna wiara sprawiała, że wypełniał niełatwą wolę Bożą. Zobaczyłam, że Bóg podobnie działa również dziś – potrzeba tylko słuchać Go i Mu zaufać.”
„Kluczem do relacji z Bogiem jest miłość, która otacza człowieka.”
„To miejsce jest piękne i ja czuję się też pięknie.”
„Zrozumiałam św. Józefa jako patrona dobrej śmierci.”
„Dogłębniej zrozumiałam, że śmierć Jezusa na krzyżu jest sensem zbawienia, a Maryja, stale obecna przy Jezusie i apostołach, także dziś pokazuje perspektywę wieczności – że życie nie kończy się tutaj.”
„Głębsze wejście w relację z Panem Bogiem to wejście w swoją rzeczywistość.”
Wdzięczni Bogu i sobie nawzajem, ubogaceni oraz zainspirowani, wróciliśmy do swojej codzienności. To doświadczenie wspólnego przebywania odczytaliśmy jako czas łaski.
Jolanta Ż-G
Białystok, WŻCh „Magnificat”, 12 V 2026 r.
Fot.: Archiwum własne WŻCH Białystok





